KONKURS LITERACKI
Close

KONKURS



light

dark

Uwaga, konkurs literacki!

V Konkurs Literacki Gai Kołodziej

„SCRIBO ERGO SUM”



1 października 2016 rozpoczął się piąty ogólnopolski konkurs literacki będący autorską inicjatywą Gai Kołodziej. Jest to szansa dla czytelników na napisanie własnej wersji dalszych losów bohaterów powieści Gai Kołodziej.

V Konkurs Literacki Gai Kołodziej zachęca osoby w każdym wieku do nadesłania prac odpowiadającym tematyce jednej z 2 kategorii konkursowych:



  1. Kontynuacja „Dżokeja” – celem jest napisanie utworu będącego kontynuacją wydarzeń zawartych w książce "Dżokej" autorstwa Gai Kołodziej. Praca powinna zawierać dalsze losy bohaterów obu książek.


  2. „Złodziej Stulecia” – celem jest napisanie utworu będącego własną twórczą interpretacją tytułu następnej książki Gai Kołodziej.




Celem konkursu
jest zachęcenie twórców w każdym wieku do:



  • - zaprezentowania swych pisarskich umiejętności,
  • - rozwijania wyobraźni i zdolności literackich,
  • - stymulowania aktywności twórczej,
  • - propagowania czytelnictwa
  • - i popularyzowania twórczości Gai Kołodziej.



Laureaci konkursu otrzymają nietypowe nagrody:

Nagroda I:

Bilet do Warszawy

na indywidualne konsultacje literackie i obiad z Gają Kołodziej

Roczne członkostwo w Klubie Młodych Pisarzy i

bezpłatny udział w warsztatach kreatywnego pisania

Nagroda książkowa

Dyplom



Nagroda II:

Półroczne członkostwo w Klubie Młodych Pisarzy i

bezpłatny udział w warsztatach kreatywnego pisania

Nagroda książkowa

Dyplom



Nagroda III:

Kwartalne członkostwo w Klubie Młodych Pisarzy i

bezpłatny udział w warsztatach kreatywnego pisania

Nagroda książkowa

Dyplom





Termin nadsyłania prac upływa 31 marca 2017 r.


Szczegóły regulaminie konkursu.

Home Twórczość Kalejdoskop wspomnień
Kalejdoskop wspomnień

KALEJDOSKOP WSPOMNIEŃ



Uciekamy, całe życie uciekamy przed swoimi strachami i szukamy szczęścia, zamykając oczy na to,
że najczęściej jest ono tuż obok. Martwimy się na zapas, tęsknimy za nieosiągalnym,
tworzymy niepotrzebne scenariusze, zagłuszamy głos serca. Ale czasami przeznaczenie
nie pozwala nam po raz kolejny popełnić tego samego głupiego błędu i zmusza nas do pójścia ścieżką,
na końcu której znajdziemy to, co znamy tak dobrze.


W życiu Anieli było zbyt dużo smutku, samotności i rozczarowań. Uciekała od świata, obwiniając bliskich
za przeszłość. Dopiero, gdy straciła matkę, a mozolnie zbudowany świat zachwiał się w posadach,
zrozumiała, że nic nie należy wyłącznie od niej. Stojąc nad przepaścią, pojęła, że siła człowieka
tkwi w jego odwadze. A szczęście przybiera często postać kogoś bardzo dobrze znanego…


Fragment książki:


Kucnęłam przy krzaku dzikich róż, ukrywając twarz w ich cieniu. Nie wiedziałam, jak mam teraz żyć. Dzień ciągnął się w nieskończoność, a sama myśl o przyszłych miesiącach, latach, całych dziesięcioleciach bez Adriana była obezwładniająca. On najwyraźniej potrafił znaleźć szczęście z inną, ale dla mnie nie istniał nikt prócz niego. Kochałam go ponad życie, czekałam na niego tyle lat, aż wreszcie…


Po co w ogóle zdawałam maturę, po co włożyłam tyle wysiłku, aby przygotować się do egzaminów wstępnych do Akademii Sztuk Pięknych? Naraz wszystkie poświęcenia i wyrzeczenia stały się daremne. Bez Adriana życie nie miało sensu.


Nagle moją wymęczoną tępym pulsowaniem głowę wypełniło echo jego głosu:


Znasz taki rodzaj miłości?


Babcia bez dziadka zwiędła niczym ścięta róża. Z przerażeniem zdałam sobie sprawę, że i mnie czeka ten sam los.


Autor: Kołodziej Gaja
Wydawnictwo: MUZA S.A.
Rok wydania: 2016
Wydanie: 1
Kategoria: Literatura piękna, literatura młodzieżowa
ISBN: 978-83-287-0333-9
Ilość stron: 288


RECENZJE CZYTELNIKÓW:


1. http://97books.blogspot.com/2016/06/67-kalejdoskop-wspomnien-gaja-koodziej.html


Wyjazd do Wiednia nie przyniósł Anieli upragnionego wytchnienia, wręcz przeciwnie — poznany tam mężczyzna sprawił jej duży zawód. Zrezygnowana bohaterka postanawia wrócić do Polski, ale los rzuca jej kolejne kłody pod nogi. W wypadku samochodowym traci matkę. Pogrążona w rozpaczy kobieta próbuje uporać się z bólem po śmierci najbliższej osoby, ale także postanawia zbudować na nowo swój świat. Po przylocie zaszywa się w domu swojej cioci, ale nawet tam początkowo ni, nie jest w stanie ukoić jej bólu.

Gaja Kołodziej to młoda pisarka mająca na swoim koncie osiem publikacji. Kalejdoskop wspomnień jest jej najnowszą książką, której premiera odbyła się niedawno, bo ósmego czerwca. Jednocześnie jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki. Powieść zainteresowała mnie nie tylko ciekawym opisem, ale również subtelną okładką. I przede wszystkim należy się tutaj plus za to, że na tylnej okładce nie widzimy streszczenia, a jedynie delikatny zarys opowieści.

Żegnaj — mówił rozum
Wróć — prosiło serce.

Początkowo akcja książki toczy się trochę mozolnie i z całą pewnością nie działa to na korzyść książki. Mimo iż potem całość nabiera tempa, to jednak w całej fabule trafiłam na kilka nieścisłości, które odebrały mi poniekąd przyjemność czytania. Natomiast bardzo mi się spodobało wplecenie w całą opowieść małych retrospekcji, które czytałam ze szczerym zaciekawieniem. To pozwoliło mi poznać bohaterów jeszcze bardziej.


Aniela jest osobą, którą na początku trudno polubić. Wydawać się może, że to postać, która myśli wyłącznie o sobie i nie zwraca uwagi na uczucia innych. I może jest w tym trochę prawdy, ale po przeczytaniu całości można doskonale dostrzec jaką przemianę przechodzi główna bohaterka. Z egoistycznej i płaczliwej dziewczyny przemienia się w silną kobietę. Ma dobroduszne serce, ale boi się komukolwiek w pełni zaufać, nic więc dziwnego, że do każdego podchodzi z dystansem. WKalejdoskopie wspomnień doskonale widać, jak strata najbliżej osoby może wpłynąć na całe życie. Po wszystkim pozostaje ból i rozpacz i ciężko rozpocząć życie na nowo.


Adrian natomiast zyskał moją sympatię już od pierwszych kart książki. Inteligentny, skromny i nieco tajemniczy, tak w skrócie można byłoby go określić. Miał w sobie naprawdę dużo cierpliwości, a przy tym nadal pozostawał serdeczny i pomocny. Postacie absolutnie nie są wyidealizowane, mają zarówno wady, jak i zalety. Adrian niejednokrotnie próbował zbliżyć się do Anieli, do swojej anielicy, ale pojawiała się w nim blokada, którą ciężko było mu przełamać.


Kalejdoskop wspomnień to historia z pozoru banalna, która po bliższym poznaniu zdecydowanie zyskuje na wartości. To opowieść o radzeniu sobie ze śmiercią bliskich, o trudnych wyborach, ale także o znajdowaniu w sobie siły. Siły, która będzie jednocześnie nadzieją i która będzie drogowskazem w dalszym życiu. Czasami niektóre książki na pierwszy rzut oka nie są interesujące, ale po przeczytaniu można dostrzec, że jest w nich coś wyjątkowego. Bohaterowie Kalejdoskopu wspomnień walczą z demonami przeszłości, które uniemożliwiają im pójście do przodu. Trudne relacje rodzinne, nieporozumienia, to tylko jedne z niewielu problemów, z którymi muszą się zmierzyć. To także książka o poszukiwaniu szczęścia. Nigdy do końca nie wiadomo, czym ono jest i czym się przejawia. Niejednokrotnie próbujemy sobie odpowiedzieć na te pytanie, a okazuje się, że czasami najmniejsze gesty i słowa potrafią sprawić, że zaczynamy odczuwać euforię, a w sercu zaczyna tlić się nadzieja, że może to właśnie zalążek szczęścia. Minimalny, niemal znikomy, ale który daje radość.


Moje pierwsze spotkanie z twórczością Gai Kołodziej nie należało do najgorszych. Choć niektórymi momentami byłam zawiedziona, to ogólnie odczuwam satysfakcję po przeczytaniu całej książki. Przeczytanie książki pozwoliło spojrzeć mi na niektóre sprawy z innej perspektywy. Kilka mankamentów nie zaważyło aż tak mocno na ocenie całej historii, bo mimo wszystko była to lektura przyjemna i ciekawa. Zdecydowanie atutem tej powieści są bohaterowie i inspirujące cytaty, które znajdziemy praktycznie na każdej stronie.



2. http://rozanygajslow.blogspot.co.uk/2016/06/gaja-koodziej-kalejdoskop-wspomnien.html


O tym, kiedy najbardziej wracają do nas wspomnienia z przeszłości, wiedzą wszyscy, którzy przeżyli trudne chwile w swoim życiu. Jakby trudnych momentów było mało, to jeszcze nawarstwiają się te z przeszłości, tworząc barwny kalejdoskop naszej duszy. Czasem pełen ciemnych, burzowych kolorów, innym razem słoneczny i kolorowy. To jednak od nas samych zależy, jak sobie poukładamy te namnożone sprawy. W nowej powieści Gai Kołodziej poznajemy Anielę i jej historię układania swoich wspomnień w odpowiedniej kolejności...


To moje pierwsze spotkanie z twórczością Gai Kołodziej i szczerze, jestem zaskoczona, że młodsza ode mnie Dziewczyna, pisze z taką głębią i doświadczeniem. Aż ciekawa jestem jej poprzednich powieści. A może to dobrze, że spotkanie z jej twórczością zaczęłam właśnie od "Kalejdoskopu wspomnień"? Może tak właśnie miało być.


Aniela - główna bohaterka "Kalejdoskopu..." wraca do kraju, aby uciec od tego, co spotkało ją w Wiedniu. Jak się jednak okazuje, mama, która wyruszyła po nią na lotnisko, w drodze z Kielc do Warszawy, ginie w wypadku samochodowym. To właśnie wydarzenie ukazuje nam słabość bohaterki i jej niemożność poradzenia sobie z teraźniejszością... Ta trudność radzenia sobie z emocjami obnaża w całości słabą kondycję psychiczną Anieli, która w ciągu ostatnich kilku lat przeszła zbyt wiele rozczarowań.


Przede wszystkim najtrudniejsze okazało się nieodwzajemnione uczucie i złamane serce. Ten stan determinuje dalsze postępowanie Anieli - ucieczkę dosłownie przed wszystkim i wszystkimi. Dziewczyna zdała maturę, wyjechała z domu, aby uciec przed tym, że jej mama na nowo układa sobie życie, uciekła przed uczuciem, które według niej nie mogło zostać odwzajemnione. Uciekła w sztukę, która pomogła jej poznać nowych ludzi i na nowo złapać oddech. Myślała, że zastąpienie jednej miłości przez drugą pomoże, była zakochana i szczęśliwa, ale okazało się, miłość nie zawsze wystarcza, a codzienność obnaża wady i zgrzyty w związku, które sprawiają, że dalej po prostu nie można w nim trwać. Dlatego Aniela postanowiła wrócić do domu...


Dziewczyna chciała wrócić do domu, aby wybaczyć, aby i jej zostały wybaczone dawne sprawy. Kiedy okazało się, że na niektóre rzeczy jest już za późno, z wielką mocą wróciły do niej dawne uczucia zawarte ciągle w tej samej osobie. Mozolnie zbudowany świat zachwiał się w posadach, więc Aniela zrozumiała, że siła człowieka tkwi w jego odwadze, a szczęście przybiera często postać kogoś bardzo dobrze znanego...


"Zawsze przyjmował moje uczucie jak najbardziej naturalną rzecz pod słońcem. Nigdy nie wątpił w nie, nigdy się nie dziwił. Było dla niego tak oczywiste, jak jego własne przywiązanie do mnie. Lecz najwyraźniej oboje byliśmy na swój sposób ślepi. On nie widział, że moja miłość do niego jest nieco innej natury, a ja nie zauważyłam, że on kochał mnie tak mocno, iż gotów był poświęcić dla mnie życie. To było tak niedorzeczne, że aż śmieszne".


O tym, jak Aniela rozpoznaje w sobie odwagę, jak układa się na nowo jej relacja z ojczymem, jak wielki wpływ ma na nią Flora i jak bardzo kocha Adriana, musicie przekonać się sami. To wcale nie jest prosta i oczywista historia. Zawiera ona bowiem wiele wspomnień, które dopełniają całości i sprawiają, że Aniela jest w tym miejscu, w którym jest.



3. http://qulturaslowa.blogspot.com/2016/06/gaja-koodziej-kalejdoskop-wspomnien.html


Mówi się, że każda miłość jest pierwszą, a jednak istnieją takie uczucia, które nie pozwalają nam już więcej kochać. Kolejni partnerzy nie są bowiem w stanie dorównać ideałowi, przy żadnym nasze serce nie bije tak mocno, pocałunki nie smakują tak wspaniale, a świat nie wiruje w tak szalonym tempie. Kiedy już raz tak kogoś pokochamy, to wobec tego uczucia wszystkie inne bledną i tym sposobem na zawsze już pozostajemy samotni, pielęgnując w sercu wspomnienia o tym jednym, jedynym…


Przed takim uczuciem, przed jego obezwładniającą mocą nie da się uciec. Boleśnie przekonuje się o tym Aniela, która zapomnienia szuka nawet poza granicami kraju. Wystarczy jednak chwila, jedno spojrzenie, jeden dotyk, by uczucia wróciły spotęgowane, by poczuć się tak, jakby rozstanie nigdy nie miało miejsca. Bohaterka porywającej książki „Kalejdoskop wspomnień”, opublikowanej nakładem wydawnictwa MUZA SA przylatuje po kilku latach nieobecności do Polski, by odzyskać równowagę po zakończonym romansie i jego daleko idących konsekwencjach. Nie spodziewa się jednak, że jej powrót będzie naznaczony tragedią – w krótkim czasie straci matkę oraz nienarodzone jeszcze dziecko, owoc związku z Victorem.


Już na lotnisku Aniela dowiaduje się, że jej matka zginęła w wypadku samochodowym, będąc w drodze do Warszawy. Zrozpaczona dziewczyna kieruje swoje pierwsze kroki do bezpiecznej przystani, jaką przez lata był dom jej ciotki, najlepszej przyjaciółki mamy. Tu znajduje nie tylko pocieszenie, ale przekonuje się, że wspomnienia związane z synem kobiety, Adrianem, są wciąż żywe.


Przygotowaniami do pogrzebu, który ma odbyć się w Kielcach, gdzie matka mieszkała wraz z mężem, zajmuje się w dużej mierze znienawidzony ojczym Anieli, ale ona nie ma nawet siły protestować. Przytłoczona cierpieniem oddaje się rozmyślaniu o przeszłości, wyrzuca sobie również, że to ona była odpowiedzialna za śmierć matki – wszak mogła podróżować do domu pociągiem. To nie jedyny zarzut, który Aniela ma wobec siebie, a krytyka zachowania, wzmacniana jeszcze przez postawę ojczyma, pogrąża dziewczynę w stanie odrętwienia. Utrata dziecka jest być może konsekwencją tych wydarzeń, a także kolejną stratą, z jaką Aniela musi się zmierzyć. Postanawia zaszyć się w domu dziadków, w Kielcach, i tam zastanowić się, w jakim kierunku ma dalej potoczyć się jej życie, choć tak naprawdę to z jej strony kolejna ucieczka. Ucieka przed swoimi wspomnieniami o Adrianie, którego zawsze kochała, choć ta miłość zmieniała przez lata swój charakter. Teraz wie, że przeoczyła najlepszy moment, by wyznać mężczyźnie swoje uczucie, dlatego nie może znieść jego towarzystwa, nie może myśleć o tym, co utraciła.


Historię Anieli poznajemy właśnie dzięki tym wspomnieniom, które pomagają nam odtworzyć przeszłość dziewczyny, będącą pasmem wzlotów i upadków. Osierocona przez ojca wychowała się pod czujnym okiem matki, która od małego rozwijała w niej talent plastyczny. Sama również tworzyła, ale poświęcając się dla rodziny, wolała przyjąć niskopłatną posadę nauczycielki, niż robić wielką karierę. Taką szansę dostaje jednak Aniela, zaś kamieniem milowym w jej rozkwicie jest spotkanie z Florą Weiss, żoną słynnego malarza. To właśnie u tej kobiety, w Wiedniu, dziewczyna szuka schronienia, kiedy jej starannie zaplanowana przyszłość u boku Adriana wali się w gruzy. Nieświadomy planów wobec własnej osoby chłopak postanawia zamieszkać ze swoją partnerką i nawet na myśl nie przychodzi mu siła uczuć, jaką darzy go Aniela, dotąd traktowana niczym młodsza siostra. Tymczasem dla niej decyzja Adriana oznacza kres wszystkiego, począwszy od planów studiów w Warszawie. Decyzję o puszczeniu kraju przyspiesza także związek matki z Radkiem, którego dziewczyna nie akceptuje.


Czy teraz, wracając po latach nieobecności, Aniela może naprawić to, co zostało zniszczone? Czy zdobędzie się na odwagę i wyzna Adrianowi swoją miłość? Czy zostanie w Polsce, czy jednak wróci ostatecznie do Wiednia, do czego namawia ją Flora? Jak mówi żona malarza: „Wiesz na czym polega sekret życia? (…) Zrozumieć, czego się chce, a potem odważyć się po to sięgnąć”. Aniela wie, że chce Adriana, ale jednocześnie brakuje jej determinacji by walczyć, a także wiary w to, że jest dla niego odpowiednią kobietą. Emocje targające Anielą udzielają się również czytelnikowi, nic zatem dziwnego, że książkę „Kalejdoskop wspomnień” czytamy z wielkim zaangażowaniem, nieustannie zastanawiając się nad minionymi i przyszłymi wyborami bohaterki. O tym, jak zakończy się ta powieść, możecie przekonać się sięgając po książkę Gai Kołodziej, która prowadzi akcję w mistrzowski sposób, wplątując nas w pajęczynę lęków i nadziei Anieli, splatając nasze emocje z emocjami bohaterów. To już kolejna pozycja autorstwa Kołodziej, dzięki której autorka utwierdza w nas w przekonaniu, że lepsze wcale nie jest wrogiem dobrego, że można nieustanie rozwijać swój warsztat, zaskakując czytelników zarówno kreacją słowa, jak i postaci, przed którymi stawia kolejne wyzwania. To wszystko sprawia, że książkę czyta się z prawdziwą przyjemnością, a po zakończeniu lektury jeszcze wielokrotnie będziemy powracać do niej we wspomnieniach!


 
Zagłosuj na swoją ulubioną książkę!
 
Zagłosuj na swojego ulubionego bohatera!
 
Zagłosuj na swojego ulubionego agenta AE!