KONKURS LITERACKI
Close

KONKURS



light

dark

Uwaga, konkurs literacki!

V Konkurs Literacki Gai Kołodziej

„SCRIBO ERGO SUM”



1 października 2016 rozpoczął się piąty ogólnopolski konkurs literacki będący autorską inicjatywą Gai Kołodziej. Jest to szansa dla czytelników na napisanie własnej wersji dalszych losów bohaterów powieści Gai Kołodziej.

V Konkurs Literacki Gai Kołodziej zachęca osoby w każdym wieku do nadesłania prac odpowiadającym tematyce jednej z 2 kategorii konkursowych:



  1. Kontynuacja „Dżokeja” – celem jest napisanie utworu będącego kontynuacją wydarzeń zawartych w książce "Dżokej" autorstwa Gai Kołodziej. Praca powinna zawierać dalsze losy bohaterów obu książek.


  2. „Złodziej Stulecia” – celem jest napisanie utworu będącego własną twórczą interpretacją tytułu następnej książki Gai Kołodziej.




Celem konkursu
jest zachęcenie twórców w każdym wieku do:



  • - zaprezentowania swych pisarskich umiejętności,
  • - rozwijania wyobraźni i zdolności literackich,
  • - stymulowania aktywności twórczej,
  • - propagowania czytelnictwa
  • - i popularyzowania twórczości Gai Kołodziej.



Laureaci konkursu otrzymają nietypowe nagrody:

Nagroda I:

Bilet do Warszawy

na indywidualne konsultacje literackie i obiad z Gają Kołodziej

Roczne członkostwo w Klubie Młodych Pisarzy i

bezpłatny udział w warsztatach kreatywnego pisania

Nagroda książkowa

Dyplom



Nagroda II:

Półroczne członkostwo w Klubie Młodych Pisarzy i

bezpłatny udział w warsztatach kreatywnego pisania

Nagroda książkowa

Dyplom



Nagroda III:

Kwartalne członkostwo w Klubie Młodych Pisarzy i

bezpłatny udział w warsztatach kreatywnego pisania

Nagroda książkowa

Dyplom





Termin nadsyłania prac upływa 31 marca 2017 r.


Szczegóły regulaminie konkursu.

Home Twórczość Dżokej

                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                               

 

                                                                                                                                                                                                                      



Po raz pierwszy ujrzałam go, gdy miałam 8 lat. Uczestniczył w wyścigach konnych,

które zaważyły na całym moim życiu.


Ponownie zobaczyłam go, mając lat 13, a konie stały się moją największą pasją, którą wbrew

oczekiwaniom rodziny zapragnęłam przekuć w zawód.


Mam 24 lata i kończę studia z hodowli koni, gdy los stwarza mi okazję,

żeby poznać go osobiście.


James McThorne:

bohater mojego dzieciństwa,

światowej sławy dżokej,

człowiek o wielu twarzach.


Oto moja opowieść o nim.




Pobierz i przeczytaj bezpłatny rozdział promocyjny!


Wyślij maila na  Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. i zamów książkę z autografem!

Tytuł: Dżokej

Autor: Gaja Kołodziej

Wydawnictwo: Literary Art Institute

Kategoria: literatura piękna

ISBN: 978-83-937096-4-9

Ilość stron: 240

Oprawa: miękka


RECENZJE INTERNAUTÓW:


1. http://papierowemiasta.blogspot.com/2015/07/339-dzokej-gaja-koodziej-wyniki-konkursu.html?showComment=1438077705014


Być może jeszcze tego nie wiecie, ale ja naprawdę uwielbiam Gaję Kołodziej. Jest jedną z autorek, którą kiedyś się zachwycałam i muszę Wam zdradzić, że czytałam wszystko, co napisała. Kiedy zobaczyłam, że pojawił się Dżokej od razu wiedziałam, że muszę go przeczytać. Nie ukrywam, że książki Gai Kołodziej są dla młodszych, gdyż zwykle są to obyczajówki z lekkim romansem w tle.


Emma ma dwadzieścia cztery lata i właśnie kończy studia dotyczące hodowli koni. Zakochała się w tych zwierzętach, gdy miała osiem lat i zobaczyła w telewizji wyścigi konne. Od tamtej pory wiedziała, że swoje życie chce wiązać z koniami, czego nie popierała jej rodzina.


Dziewczyna uczyła się naprawdę dobrze, dlatego nie miała problemów, z dostaniem się na praktyki w dobrej stadninie. Jej przyjaciółka, Zuza, wiodła jednak inne życie, a jej oceny nie były najlepsze, więc Emma - nie chcąc jechać sama do obcego miejsca - musiała się dopasować. Stadnina w Niemczech wydała się jej przyjaciółce najlepszym pomysłem, więc obie złożyły tam podania i dostały się. Zawsze ostrożna dziewczyna długo zastanawiała się nad wyjazdem. Przekonało ją dopiero nazwisko, wymienione na stronie internetowej stadniny - James McThorne. Dżokej, który jechał na zwycięskim koniu w wyścigu, który zmienił życie Emmy. Idol jej dzieciństwa.


Na miejscu okazuje się, że są pewne problemy z ich praktykami i zostaną przyjęte, gdy uda im się doprowadzić boksy do porządku w tydzień. Emma ciężko pracuje, co daje efekty. Zuza jednak rzuca się w wir życia towarzyskiego. Dziewczyna dostrzega Jamesa, jednak okazuje się być innym człowiekiem, niż się spodziewała. Coś się zmieniło. Coś sprawiło, że McThorne stał się wrakiem człowieka. Emma nie potrafi jednak przejść obok niego obojętnie.


Gaja Kołodziej pisze naprawdę dobrze skomponowane powieści, które połyka się na raz. Postanowiłam przed spaniem przeczytać jeden rozdział. Ocknęłam się w połowie książki. Musiałam wykazać się ogromną siłą woli, by ją odłożyć i zasnąć. Następnego dnia rano do niej wróciłam i nie wstałam, dopóki jej nie skończyłam. Styl pisania autorki jest bardzo dobry i zastanawiam się, dlaczego jest tak słabo znana. Osobiście uważam, że dużo dziewczyn, ba - nawet kobiet!, powinno poznać jej twórczość. Można naprawdę miło spędzić czas. Dodatkowo Gaja Kołodziej wplotła morał o poszukiwaniu własnego miejsca w życiu, o podejmowaniu swoich decyzji i o nacisku ze strony rodziców.

Jeśli macie okazje poznajcie twórczość tej autorki. Może nie zakochacie się na zabój, jednak spędzicie czas w bardzo miłym towarzystwie Emmy i Jamesa, którego pokochałam. Po prostu nie mogłam się powstrzymać. Był uroczy. Nie spodziewajcie się fajerwerków, a spodoba się Wam Dżokej.

Ogólna ocena: 07/10 (bardzo dobra)



2. http://naszksiazkowir.blogspot.com/2015/08/gaja-koodziej-dzokej.html


Nie jestem wielką fanką koni, ale jestem wielką fanką twórczości Gai Kołodziej - o czym świadczą pewnie niektóre moje posty, tzn. recenzje jej książek i ustawienie jej dosyć wysoko w rankingu swoich ulubionych autorek. Widząc nową powieść tej pisarki, wprost nie mogłam się oprzeć, aby zapoznać się z treścią. Pragnę opisać Wam to, co mi się podobało oraz to, co mi się nie podobało i mam nadzieję, że kolejna książka Gai będzie jeszcze lepsza!


Emma - główna bohaterka tej książki - jest dwudziestoczteroletnią dziewczyną, która wręcz obsesyjnie kocha konie - jednocześnie nie boi się pracy z nimi związanymi, jest sumienna, uparta i pomocna. Można rzec, iż jest to taka nieśmiała duszyczka, która woli pracować niż z kimś rozmawiać. Mogę również dodać, iż jest ona wegetarianką i język niemiecki nie jest jej mocną stroną.


Jej przyjaciółka - Zuza - jest jest całkowitym przeciwieństwem. Jest piękna, uwielbia otaczać się wianuszkiem adoratorów i definitywnie nie lubi się przepracowywać, To z jej powodu Emma wyjeżdża na praktyki do niemieckiej stadniny, zamiast zostać w Polsce - Zuza nie dostała się bowiem w to miejsce, w które by chciała... a dziewczyny nie chcą się rozdzielać, w końcu są przyjaciółkami. Zuza świetnie zna niemiecki, jej rodzice mają własną stadninę, więc dziewczyna uważa się za wyjątkową. Szybko jednak okazuje się, że nie pasuje do miejsca, w którym się znalazła - zostaje wyrzucona, a co za tym idzie, Emma zostaje sama, w obcym mieście, w innym państwie, prawie nie znając języka.


W niemieckiej stadninie Emma poznaje Jamesa McThorne'a - człowieka, przez którego pokochała konie. Jest on jednak inny niż wtedy, kiedy był dżokejem - teraz jest wrakiem człowieka, który tylko uczy jeździć konno rozkapryszone, snobistyczne panienki. Z treści dowiadujemy się, dlaczego się tak stało - dlaczego on tak bardzo się zmienił i widzimy, jak zmieniają się relację pomiędzy nim a naszą główną bohaterką.


Wątek miłosny jest tu zaledwie "delikatnie poruszony". Tak naprawdę wszystko kręci się wokół koni, rodziny i przyjaźni. Jest to opowieść o poszukiwaniu samego siebie, swojego miejsca w życiu. Czy Emmie udało się to zrobić? To musicie sprawdzić już sami.


Jak wspominałam wcześniej, nie jestem jakąś wielką fanką koni, nie znam się na nich, ani na jeździectwie, niemniej jednak doceniam wiedzę, jaką na ten temat ma autorka. Jestem pewna, że osoby, których to pasjonuje, dałyby tej powieści o wiele wyższą ocenę z bardzo prostego powodu - wciągnęłaby ich bez reszty.


Gaja Kołodziej ma niesamowite lekkie pióro. Jej opisy są zawsze ciekawe, intrygujące, dialogi są naturalne, niewymuszone. Przedstawiony świat jest tak realny, że równie dobrze mogłaby to być biografia jakiejś osoby. Nic dziwnego, że jej powieści czyta się szybko, z ogromną przyjemnością i z wielkim uśmiechem na twarzy.


Okłada jest dosyć przeciętna, ale całkiem dobrze odzwierciedla treść książki. W tym wypadku jestem jednak w stanie całkowicie zignorować to, jaka jest okładka - po twórczość Gai Kołodziej sięgnę zawsze, niezależnie od tego, jak będzie wyglądała szata graficzna. Jest ona dowodem na to, iż istnieją polscy autorzy, którzy potrafią doskonale pisać i zachęcam wszystkich niedowiarków, aby sami odkryli, jaka tkwi magia w naszych ojczystych twórcach.


Podsumowując: z pozycją oczywiście warto się zapoznać. To lekka książeczka, idealna na leniwe dni. Z pewnością przypadnie Wam ona do gustu, szczególnie fanom jeździectwa. Mam nadzieję, że nie będziecie żałować!



3.http://solidarni2010.pl/31490-praca-i-milosc-ma-sens--nbspnbspnajpierw-praca.html


Książkę uważam za inteligentnie skonstruowaną  opowieść o dorastaniu dziewczyny. Emma już w wieku  8 lat odnalazła swoją pasję i wierna tej fascynacji, pokonuje wszelkie przeszkody w drodze do pełnego profesjonalizmu. Sposobem urzeczywistnienie marzeń staje się (uwaga!) – praca!  Wytrwałość i gotowość ponoszenia trudów, w tym także bardzo ciężkiej pracy fizycznej – zadziwia czytającego  i wzbudza szacunek.


W dobie gadżetów elektronicznych, poczucie rzeczywistości buduje w sobie  bohaterka powieści pośród zapachu końskiego łajna, wypełniając solidnie obowiązki stajennego.



Przypadki losowe z życia Emmy uwiarygodnia narracja prowadzona zaimkiem "ja". Autorkę z Emmą utożsamić bardzo łatwo. Prawdopodobnie dla czytających nastolatek jest ten fakt czymś bardzo ważnym, gdyż skąd by wiedziała autorka na przykład Przypuszczam, że tak myślą młode czytelniczki), jak trudny i skomplikowany w kosztach psychologicznych jest rozwód rodziców - samotność dziecka gdy rodzina się rozpada i towarzyszące poczucie winy, że rozpadu małżeństwa rodziców nie udało się powstrzymać?


Inny przykład: bóle miesiączkowe dorastających dziewcząt bywają dramatycznie trudne; czy opowiedzieć o bolesnych doświadczeniach budzącej się kobiecości mógłby kto inny bardziej wiarygodnie niż młoda autorka spoglądająca dziewczęco z okładki?



Przyjaciółka Zuzanna jest biegunowo odmienna, krańcowo inna. Jest „CIENIEM”  Emmy. Nigdy Emmy nie opuszcza. Jest wierną, jak cień. Wachlarz emocji rozpisany na dwie osoby wprowadza elementy refleksji etycznej i akcenty prawdziwie umoralniające, choć nie powodują smrodku dydaktycznego.  Żyjąc – wybierasz swój styl. Wybieraj! Jednak przyznajmy, że tak po ludzku niemożliwe jest, aby czytelnikom podobała się jedynie i zawsze Emma! Wyciszona, zrównoważona, odpowiedzialna, troszcząca się o Mamę i Dziadków? Który z czytelników (i każdy z nas) nie pragnie czasami zapomnieć o rozsądku, zrównoważeniu.


Któż z nas nie chce czasami zapomnieć o odpowiedzialności. Jakąż szaloną pokusą dla każdego jest spontaniczność (żeby nie powiedzieć: bezmyślność):  wybrać zabawę, ponad pracowitość i dalekowzroczność. Czy zawsze chcemy analizować konsekwencje własnych działań?


Dla Emmy - autorki z "cieniem" - ważne okazuje się budowanie relacji nie tylko z osobami. Ona sugeruje, że równie ważne i fascynujące mogą być relacje ze zwierzętami, potraktowanymi serdecznie tak, jakby i zwierzęta były istotami, które swoją uczuciowością mogą wzbogacić duchowość człowieka. Co ja mówię - autorka nie używa takich słów jak "duchowość". Rozum i samoświadomość są podstawowymi cechami człowieczeństwa jej bohaterów. Natomiast życie zwierząt wypełniane jest zachowaniami instynktownymi:  ciężarna  Kotka, absolutnie wierny pies Zeus (wraz ze swoją uzewnętrznianą natrętnie uczuciowością) oraz mityczna siła ciała Mefisto - starszego i pięknego Konia po przejściach.



W czasach impulsywnych i kompulsywnych przyjemności autorka opisuje dojrzewanie do mądrej miłości  samej siebie i tym samym dojrzewanie do przyjęcia miłości mężczyzny. To jest proces, który przebiega w czasie; aby kochać pełnią swych osobowych możliwości, trzeba pracować nad swoimi talentami i ćwiczyć je od zarania samoświadomości. Nie warto marnować czasu. Świat współczesny dzięki cywilizacyjnym osiągnięciom jest otwarty i czeka na nas. Czasami przybiera kształt miłości dżokeja Jamesa McThorne .


JERZY BINKOWSKI - POLECAM.



 
Zagłosuj na swoją ulubioną książkę!
 
Zagłosuj na swojego ulubionego bohatera!
 
Zagłosuj na swojego ulubionego agenta AE!